Reklama
  • Czwartek, 20 listopada 2014 (13:38)

    Karolina Nolbrzak: Sama ustalam zasady

Jako tajemnicza i bezczelna starsza aspirant Nina właśnie dołącza do obsady „Komisarza Aleksa”. Jak przyjmą ją pozostali policjanci?

Pojawiłaś się w serialu jako nowa postać – Nina Kruk, policjantka, która zastępuje Puchałę. Czy to na stałe?

Reklama

– Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja w łódzkiej komendzie. A fanki Irka (Ireneusz Czop – przyp. red.) spieszę uspokoić – Puchała tu jeszcze wróci!

A jak Ty się odnalazłaś za jego biurkiem?

– Jako aktorka – bez problemu, ekipa na planie przyjęła mnie szalenie miło. Zresztą z wieloma osobami miałam już przyjemność pracować wcześniej. Za to moja Nina potrzebuje chyba trochę czasu, by się zaaklimatyzować. Zwłaszcza że nie wszystkim od razu przypadła do gustu.

Bo i jej sposób bycia jest dość kontrowersyjny…

– Właśnie dlatego przyjęłam tę rolę! Lubię nietuzinkowe postaci, toteż Nina spodobała mi się od razu.

Jest osobą dość tajemniczą, jak na stróża prawa.

– Ma kilka dziur w życiorysie… sporo wie i potrafi. I kocha tę robotę, ale zasady często ustala sobie sama. Mimo to można o niej powiedzieć, że to wzorowa policjantka.

Jak się przygotowywałaś do tej roli?

– Przed rozpoczęciem zdjęć miałam krótkie szkolenie. Trochę znęcania się nad pozorantem, by się dowiedzieć, jak nawet mała kobietka może spacyfikować sporego mężczyznę. A następnie dużo zabawy z bronią…

Jak sobie dajesz radę?

– Strzelanie podobało mi się już wcześniej, ale jakoś nie było okazji. Teraz stało się moim hobby. Strzelam na strzelnicy pod okiem instruktora, głównie z glocka, miałam też przyjemność zapoznać się z różnymi rodzajami broni, zarówno krótkiej jak i długiej. I mam nadzieję, że trafię kiedyś serią z „kałacha” w okolice dziesiątki (uśmiech)!

Podobno także jeździsz z fantazją?

– Lubię ostrą jazdę, ale ważniejsza jest jazda z głową. Szybko się można przesiąść na inny typ czterech kółek.

Jesteś konkretna, zdecydowana, lubisz niebezpieczne zabawy…

– Potrzebuję adrenaliny i wyzwań, by normalnie egzystować.

Niewątpliwie wyzwaniem jest Twój nowy pomysł, spektakl teatralny, który masz zamiar wyreżyserować? Co to za projekt?

– Mój własny, autorski, do którego sama napisałam tekst i mam zamiar go zrealizować wraz z przyjaciółmi. Tytuł brzmi „Monster Chef” i jest to farsa, a więc specyficzny gatunek, wbrew pozorom wymagający sporo wyczucia scenicznego i doświadczenia. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami podołamy. Na razie nakręciliśmy krótki film promocyjny i zaczynam poszukiwania producenta.

Rozmawiała JOLANTA MAJEWSKA-MACHAJ

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Uroczy czworonóg z łódzkiej komendy znów ma łapy pełne roboty! Alex i jego przystojny opiekun wracają na antenę TVP 1 z nowymi przygodami i w... nowym towarzystwie. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.